Newsletter "Stosunków Międzynarodowych"

 
Podaj swój adres e-mail:
 


Arabska Karta Praw Człowieka - krótka historia

Autorzy: 
Mervat Rimshawi (tłum. Amal El - Maaytah)

Wśród pozostałości fali reform, która rzekomo przeszła przez świat arabski na początku obecnej dekady, znajduje się Arabska Karta Praw Człowieka, przyjęta na szczycie Ligii Państw Arabskich w maju 2004 roku. Karta weszła w życie w marcu 2008 roku po akceptacji dziesięciu krajów: Algerii, Bahrajnu, Jordanii, Libii, Palestyny, Kataru, Arabii Saudyjskiej, Syrii, Zjednoczonych Emiratów Arabskich (ZEA) i  Jemenu.

Karta, która w obecnym kstzałcie jest nowelizacją wersji z 1994 roku, stanowi część szerszego procesu modernizacji Ligii Państw Arabskich, który to proces zakłada także stworzenie Rady Pokoju i Bezpieczeństwa oraz utworzenie tymczasowego Parlamentu Arabskiego.  Znaczenie Karty jest ogromne. Jest ona owocem pracy państw tego regionu świata, wynegocjowanym przez państwa. Dokument ten posiada wobec tego potencjał, by zmiejszyć i ostatecznie zakończyć podważanie przez kraje arabskie ich obowiązku poszanowania, ochrony i promowania praw człowieka w wielu dziedzinch życia społcznego.

Proces rewizji Karty ujawnił jednak napięcia panujące pomiędzy krajami arabskimi i organizacjami społeczeństwa obywatelskiego. Sekretarz Generalny Ligii od początku podkreślał, że celem rewizji było ujednolicenie Karty z międzynarodowymi standardami w kwestii praw człowieka, czego nie zdołała uczynić wersja Karty z 1994 roku. Jednakże pierwsza propozycja Arabskiej Komisji ds. Praw Człowieka (organu Ligii składającego się z przedstawicieli państw arabskich) nadal nie spełniała standardów – pomimo iż wiele krajów arabskich te standardy już zdążyła zaakceptować poprzez ratyfikację międzynarodowych traktatów. Po presji ze strony środowiska międzynarodowego i organizacji pozarządowych, Liga uznała za właściwe oddanie sprawy w ręce ekspertów z dziedziny praw człowieka  (którzy byli także członkami ciał eksperckich w ONZ), by ci przygotowali zarys dokumentu. Po wkładzie ze strony arabskich i międzynarodowych organizacji, przygotowano roboczą wersję, która była w ogromnej mierze zgodna z prawem międzynarodowym, a którą gorąco przywitały także organizacje działające na rzecz poszanowania praw człowieka w regionie.

Gdy jednak ta wersja została złożona Arabskiej Komisji ds. Praw Człowieka, ta wprowadziła znaczące zmiany. Miały one na celu dostosowanie stanowisk niektórych państw arabskich względem prawa międzynarodowego w niektórych kwestiach, tj. kara śmierci, prawa kobiet, prawa nie-obywateli oraz wolność słowa i wyznania. Ostateczna wersja Karty nie uwzględnia wobec tego wielu bardzo istnotnych kwestii, które są poruszane w międzynarodowych traktatach, jurysprudencji i opiniach ekspertów  ONZ.

Tekst Karty rozpoczyna się potwierdzeniem uniwersalności i niepodzielności praw człowieka, co ostatecznie kładzie kres ciągłemu podważaniu tych cech przez niektóre arabskie państwa. Dokument uznaje prawo do zdrowia, edukacji, sprawiedliwego procesu i wolności od tortur oraz złego traktowania, niezależności sądownictwa, prawa do swobody i bezpieczeństwa osobistego oraz wiele innych praw.

Jednocześnie, Karta nie zabrania okrutnych, nieludzkich i poniżających kar, ani nie rozciąga wszystkich praw na osoby nie będące obywatelami krajów, gdzie zostanie przyjęta. Dokument zezwala także na nałożenie ograniczeń na wolność myśli, sumienia i wyznania – w sposób idący dużo dalej niż pozwalają na to standardy międzynarodowe, które dopuszczają ograniczenia w manifestacji swoich przekonań i wierzeń, ale nie w kwestii wyznawania jakiejś religii, czy żywienia jakiegoś przekonania. Ponadto, wiele kwestii Karta pozostawia kompetencji ustawodawstwa narodowego. Pozwala np. na zasądzenie kary śmierci wobec nieletnich, jeśli pozwala na to prawo lokalne. Kwestię regulacji małżeństw i rozwodów również pozostawia legislacji państwowej. Karta więc w dużym stopniu odzwierciedla poziom akcpetacji i wątpliwości wobec międzynarodowego prawa żywione przez państwa członkowskie Ligii Arabskiej.

Kartę musi ratyfikować jeszcze prawie połowa państw członkowskich. W Libanie wybuchła dyskusja na temat tego, że w rzeczywistości Karta oferuje mniej ochrony dla obywateli niż prawo krajowe. Z tego samego powodu niektóre organizacje tunezyjskie, w tym także organizacje walczące na rzecz praw kobiet, apelowały do rządu o nieratyfikowanie Karty. Niektóre arabskie, regionalne i międzynarodowe organizacje przyjęły strategię nielobbowania za ratyfikacją Karty ponieważ zaprzecza ona międzynarodowym standardom w wielu fundamentalnych kwestiach.

Państwa, które ratyfikują Kartę będą musiały zmienić lokalne prawo, tak by było w zgodzie z jej zapisami, ale żadne z państw jeszcze się tego nie podjęło. W styczniu 2009 roku powołano do życia komitet, który ma sprawować nadzór nad implementacją Karty złożony z pierwszych siedmiu krajów, które już ją ratyfikowały (Jordanii, Syrii, Bahrajnu, Libii, ZEA, Algierii i Palestyny). Komitet będzie otrzymywał od państw raporty na temat rozwoju działań na rzecz  wdrożenia Karty i wysuwał swoje tezy i rekomendacje w upublicznionych dokumentach. Dotychczas Komitet podkreślał, że jest niezależnym ciałem, a jego członkowie nie działają z inicjatywy rządowej, czy innych organów Ligii Arabskiej. Komitet  zażądał także swojego własnego profesjonalnego sekretariatu oraz wsparcia finansowego i technicznego z Ligii Arabskiej.

Ostatecznie sukces Karty będzie zależał od tego, na ile poważnie kraje arabskie i organizacje praw człowieka do niej podejdą. Poza oczywistym pytaniem dotyczącym tego, czy krajom arabskim uda się dokonać rzeczywistych zmian w prawie i swoich praktykach, by dostosować się do Karty, wybrzmiewa także pytanie na temat tego, czy arabskie społeczeństwo obywatelskie zaangażuje się w ten proces wystarczająco intensywnie. Aby Karta mogła odnieść sukces w promowaniu praw człowieka, arabskie rządy musiałyby być skłonne ponownie otworzyć debatę na temat pewnych zapisów, które jawnie pogwałcają standardy międzynarodowe. Innym miernikiem sukcesu Karty będzie to, czy gdy kraje już wyślą swoje raporty na temat środków, które zostały podjęte, by dostosować się do wymogów Karty, nastąpi poważna debata na temat praw człowieka wewnątrz czterech ścian Ligii Państw Arabskich.

 

Mervat Rishmawi jest pracownikiem Międzynarodowego Sekretariatu Amnesty International w Londynie. 
Tags: