Newsletter "Stosunków Międzynarodowych"

 
Podaj swój adres e-mail:
 


Porozumienie Rosja - USA

Autorzy: 
Joanna Górska
Prezydenci USA i Rosji Barack Obama i Dmitrij Miedwiediew ogłosili, że są gotowi podpisać nowy traktat o redukcji broni nuklearnej START II.  Na jego podstawie liczba głowic nuklearnych ma być ograniczona do 1550 po każdej ze stron. Ten ważny dokument pozwoli też na wzajemną kontrolę podjętych zobowiązań, w celu weryfikacji czy limity zostały faktycznie wprowadzone. 
 
Negocjacje o nowym  porozumieniu trwały rok. Mówi się, że wbrew pozorom nie trwały długo, ponieważ rozmowy dotyczące redukcji broni nie należą do najłatwiejszych. Bez wątpienia jedną z istotniejszych przeszkód stanowiła sporna kwestia dotycząca amerykańskich planów budowy tarczy antyrakietowej. Mimo iż USA próbowały oddzielić sprawy redukcji broni od planów rozmieszczenia systemu obrony przeciwrakietowej w Europie Środkowej, to Rosja- zagorzała przeciwniczka tego pomysłu- nie chciała przejść nad tym do porządku dziennego.
 
Nawet po tym jak administracja Obamy zrezygnowała z umieszczenia baz w Polsce i Czechach, Rosja domagała się gwarancji prawnych dających możliwość wycofania się z traktatu w przypadku, gdy nowy system obrony przeciwrakietowej zagrozi jej potencjałowi nuklearnemu. Ze strony Białego Domu przesłano jednak jasny komunikat, że dokument nie wpłynie na ograniczenie budowy systemu obrony antyrakietowej. 
 
Prezydentowi Obamie zależało na tym, aby traktat został podpisany w Pradze- w miejscu, gdzie rok temu wygłosił przemówienie zawierające jego wizję świata bez broni jądrowej. I tak też się stanie. Tym samym podkreśli, że jego mowy nie są tylko kwiecistymi słowami i że cierpliwa dyplomacja przybliża realizację interesów bezpieczeństwa narodowego. 
 
Mimo że o porozumieniu między USA a Rosją dotyczącym redukcji broni nuklearnej mówi się jako o sukcesie prezydentów obu państw, to niewątpliwie jest to sukces Obamy. Biorąc pod uwagę chociażby kwietniowy szczyt w Waszyngtonie poświęcony bezpieczeństwu jądrowemu. Taka zbieżność wydarzeń niewątpliwie stawia prezydenta Obamę w pozytywnym świetle. Bowiem daje silny argument w przekonaniu innych nuklearnych państw do rozbrojenia. 
 
Podpisany traktat o redukcji broni, to nie tylko realizacja wizji polityki Baracka Obamy, ale także mocny argument walki z rozprzestrzenianiem broni nuklearnej, która może wpaść w niepowołane ręce- w ręce terrorystów. A sygnały z Białego Domu donoszą, że jest to dopiero wstępny krok do bardziej ambitnego planu rozbrojenia nuklearnego. 
 
Pozostaje jeszcze kwestia tzw. „resetu” w stosunkach amerykańsko- rosyjskich. Czy po udanych negocjacjach nowego układu rozbrojeniowego, który był jednym z priorytetów Baracka Obamy, możemy o tym mówić? Obie strony mają świadomość, że ważne międzynarodowe sprawy nie rozstrzygają się bez udziału Rosji. Pewne kroki zostały już podjęte, ale rozbieżności nadal pozostają. Wciąż niepewną kwestię stanowią warunki stacjonowania elementów tarczy antyrakietowej w Europie, których interpretacja nieco różni się po obu stronach negocjujących. Zanim jednak traktat wejdzie w życie czeka go niełatwa droga ratyfikacyjna. Być może zatrzyma się na dłużej w Senacie USA, gdzie potrzebuje poparcia większości 2/3 głosów. Już teraz Republikanie zapowiadają swój sprzeciw, jeśli nowy START będzie szedł na zbyt duże ustępstwa wobec Moskwy.
 

Reklama